Wrocław 01.09.2026, g. 18:30
od 16.00 pln
reż. Federico Fellini | Włochy, Francja | 1965
„Giulietta i duchy” to pierwszy pełnometrażowy kolorowy film Federica Felliniego i zarazem jedno z jego najbardziej osobistych spotkań z kobiecą psyche. Grana przez Giuliettę Masinę tytułowa protagonistka żyje w pozornie uporządkowanym świecie mieszczańskiego małżeństwa, lecz pod powierzchnią eleganckiego domu i towarzyskich rytuałów narasta w kobiecie niepokój. Podejrzenie zdrady męża staje się dla Giulietty początkiem podróży w głąb siebie - w przestrzeń wspomnień, intymnych fantazji, lęków i pragnień, których nie da się już dłużej uciszyć. Tam, gdzie wcześniejszy Fellini często opowiadał o mężczyznach uciekających przed dorosłością, tutaj przygląda się kobiecie, która musi odnaleźć własny głos w świecie zbudowanym z cudzych oczekiwań.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
„Giulietta i duchy” to pierwszy pełnometrażowy kolorowy film Federica Felliniego i zarazem jedno z jego najbardziej osobistych spotkań z kobiecą psyche. Grana przez Giuliettę Masinę tytułowa protagonistka żyje w pozornie uporządkowanym świecie mieszczańskiego małżeństwa, lecz pod powierzchnią eleganckiego domu i towarzyskich rytuałów narasta w kobiecie niepokój. Podejrzenie zdrady męża staje się dla Giulietty początkiem podróży w głąb siebie - w przestrzeń wspomnień, intymnych fantazji, lęków i pragnień, których nie da się już dłużej uciszyć. Tam, gdzie wcześniejszy Fellini często opowiadał o mężczyznach uciekających przed dorosłością, tutaj przygląda się kobiecie, która musi odnaleźć własny głos w świecie zbudowanym z cudzych oczekiwań.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
Wrocław 03.09.2026, g. 19:00
od 16.00 pln
reż. Martin Scorsese | USA, Francja | 1995
Chicagowski Żyd, Sam Rothstein (Robert De Niro), nazywany przez wszystkich Asem, jest zawodowym graczem i genialnym hazardzistą. Mafia ściąga go do Las Vegas, powierzając mu ważną misję. Dzięki wpływowym protektorom Sam obejmuje kontrolę nad kilkoma dochodowymi kasynami. W prowadzeniu interesów pomaga mu najlepszy przyjaciel, Nicky Santoro (Joe Pesci), psychopatyczny zabójca, który trudni się likwidowaniem niewygodnych klientów.
To klasyka kina gangsterskiego - dzięki mistrzowskiej reżyserii Martina Scorsesego, wybitnym kreacjom aktorskim Roberta De Niro, Joe Pesciego i Sharon Stone oraz bezkompromisowemu, brutalnie szczerego ukazaniu świata władzy, pieniędzy i przemocy. Charakterystyczna narracja, dynamiczny montaż, ikoniczna muzyka i wizualny przepych Las Vegas sprawiają, że „Kasyno” pozostaje ponadczasowym studium chciwości, ambicji i moralnego upadku.
Chicagowski Żyd, Sam Rothstein (Robert De Niro), nazywany przez wszystkich Asem, jest zawodowym graczem i genialnym hazardzistą. Mafia ściąga go do Las Vegas, powierzając mu ważną misję. Dzięki wpływowym protektorom Sam obejmuje kontrolę nad kilkoma dochodowymi kasynami. W prowadzeniu interesów pomaga mu najlepszy przyjaciel, Nicky Santoro (Joe Pesci), psychopatyczny zabójca, który trudni się likwidowaniem niewygodnych klientów.
To klasyka kina gangsterskiego - dzięki mistrzowskiej reżyserii Martina Scorsesego, wybitnym kreacjom aktorskim Roberta De Niro, Joe Pesciego i Sharon Stone oraz bezkompromisowemu, brutalnie szczerego ukazaniu świata władzy, pieniędzy i przemocy. Charakterystyczna narracja, dynamiczny montaż, ikoniczna muzyka i wizualny przepych Las Vegas sprawiają, że „Kasyno” pozostaje ponadczasowym studium chciwości, ambicji i moralnego upadku.
Wrocław 08.09.2026, g. 18:30
od 16.00 pln
reż. Federico Fellini | Włochy | 1990
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji. Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji. Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
